Piłkarze ŁKS-u doznali najwyższej porażki tej jesieni. Na szczęście to nie był mecz o punkty.

Przerwę w piłkarskich rozgrywkach na mecze reprezentacji trener ŁKS-u Kazimierz Moskal postanowił wykorzystać na sparing z Wisłą Płock. Dlatego w łódzkiej drużynie nie zagrali Mateusz Kowalczyk, Kelechukwu Ibe-Torti i Atremijus Tutyskinas, którzy powołani zostali do reprezentacji narodowych Polski i Litwy.

Mecz rozegrano na głównej murawie stadionu im. Kazimierza Górskiego w Płocku. Trenerzy Wisły i ŁKS-u ustalili, że sparing rozegrany zostanie w systemie trzy tercje po 30 minut. Łódzki szkoleniowiec do Płocka zabrał 24 piłkarzy.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Brawo ŁkS!
    już oceniałe(a)ś
    10
    0