Pokryta 24-karatowym złotem nagroda Rhett Buckler Award waży cztery kilogramy i ma 35 centymetrów. Dokładnie tyle, ile słynne filmowe statuetki rozdawane w Hollywood. Wykonuje je nawet ta sama fabryka i projektuje ten sam autor. Rycerz, zamiast miecza, w uniesionych nad głową dłoniach trzyma jednak... siatkówkę oka. Stąd nazwa medyczny Oscar.

Osiem takich statuetek stoi na półce w gabinecie u prof. Jerzego Nawrockiego. Lada dzień z Ameryki przyjdzie dziewiąta.

Pokazać, nie opowiadać

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej