Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie znam Łodzi sprzed 30 lat. Miałam wtedy 18 lat, mieszkałam pod Szczecinem, a fabryczne miasto w sercu Polski kojarzyło mi się głównie z włókienniczymi maszynami i dymem z wielu kominów – bo tak pokazywała je Polska Kronika Filmowa, którą puszczano w kinach przed każdym seansem.

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ

Dwadzieścia lat temu z hakiem przejeżdżałam przez Łódź po raz pierwszy. Nie było wtedy obwodnic czy autostrady, więc w drodze z Poznania w Bieszczady musieliśmy przebić się przez miasto. Jechaliśmy i jechaliśmy, mijając zrujnowane budynki, aż ktoś zapytał: Gdzie tutaj jest centrum? I nagle zdaliśmy sobie sprawę, że właśnie się w nim znajdujemy.

I trzeci obraz, sprzed pięciu lat. Przyjechałam do Łodzi, by tu zacząć nową pracę i nowe życie. Urzekła mnie zrewitalizowana Pietryna, spodobała się monumentalna Manufaktura, zaskoczył ogrom budowlanych żurawi nad miastem. A potem cieszyła każda oddawana inwestycja: EC1 z planetarium, Księży Młyn, trasa W-Z, stadion Widzewa, dworzec Łódź Fabryczna... Teraz z ciekawością spoglądam na to, co dzieje się w Nowym Centrum Łodzi.

W tym roku mija 30 lat od pierwszych w wolnej Polsce wyborów do rad gmin. Dzisiejszą Łódź od tamtej – z Polskiej Kroniki Filmowej – dzieli ogromna przepaść. To zupełnie inne miasto – lepsze, ładniejsze i bardziej przyjazne do życia. Zmienili się i łodzianie, którzy o swoim mieście mówią z dumą; którzy chcą współuczestniczyć w dokonujących się zmianach, dlatego tak chętnie biorą udział w budżecie obywatelskim czy społecznych debatach.

Dziś chcemy się zastanowić, co dla nas, łodzian, w tych przemianach jest najważniejsze, co nam się udało najbardziej, z czego jesteśmy szczególnie dumni. Czekamy na Wasze propozycje. Wspólnie wybierzmy sukces łódzkiego 30-lecia.

Głosujcie!

Wskażcie największy sukces 30-lecia w Łodzi. Głosowanie potrwa do końca kwietnia, wyniki ogłosimy 8 maja.

16 czerwca odbędzie się uroczysta gala Supermiast w redakcji „Wyborczej” w Warszawie. Trzy z nich otrzymają Grand Prix przyznane przez ekspertów z redakcji lokalnych.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.