Piłkarze ŁKS najwyraźniej wiosną stracili moc, która jeszcze niedawno pozwalała im łatwo wygrywać. Po remisie u siebie z GKS Tychy teraz z trudem pokonali Skrę Częstochowa.
Piłkarze ŁKS w domowym meczu ze Skrą Częstochowa nareszcie byli skuteczni. Stadion Króla został "odczarowany".
Nie był to dobry mecz Widzewa - łodzianie zremisowali ze Skrą Częstochowa. Ale o poziomie meczu należy szybko zapomnieć, bo ekstraklasa się oddala.
Widzew Łódź. Jeśli Skra Częstochowa, 12. zespół tabeli, przyjeżdża do Łodzi, to podopieczni trenera Janusza Niedźwiedzia wiedzą, co mają zrobić.
I liga. Jeszcze trzy mecze i piłkarze ŁKS będą na urlopach. Na początku grudnia okaże się, czy łodzianie zimę spędzą w strefie barażowej. Ale wcześniej - w piątek - grają ze Skrą Częstochowa.
Skra Częstochowa przyjechała na stadion przy al. Piłsudskiego po remis. Do domu goście wrócili bez punktu, z bagażem czterech goli i być może z nauką, że w piłkę gra się po to, by wygrać, a nie po to, by nie przegrać.
I liga. Po remisie z GKS Tychy na inauguracje piłkarze ŁKS poprawili nieco nastroje swoim kibicom. W domowym meczu pokonali Skrę Częstochowa, beniaminka I ligi.
Czy trener ŁKS Kibu Vicu?a zaliczy pierwszą wygraną na stadionie przy al. Unii? Rywal wydaje się wymarzony, bo Skra Częstochowa to beniaminek I ligi.
Do samego końca można było mieć nadzieję, że nastąpi cud i Widzew nareszcie wygra mecz. Ale stracił prowadzenie tuż przed końcem, a już w doliczonym czasie nie wykorzystał rzutu karnego. W trzecim kolejnym spotkaniu.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.