Inwestycja być może będzie realizowana w przyszłym roku, jeśli pozwoli na to Rada Miejska przydzielając odpowiednie środki z budżetu. Zgłaszający się do drugiego przetargu musieli złożyć kosztorysy. Jak informuje Wasiak, są one obecnie sprawdzane. Po to, aby ZIM wiedział, za jakie prace wykonawcy żądają tak wysokich kwot. - W drugim przetargu założyliśmy bardzo krótki termin realizacji. Inwestycja miała być gotowa na koniec listopada. Oznaczało to, że wykonawca miał na realizację około dwa miesiące. To jeden z powodów dla których cena była taka wysoka. Pozostałe analizujemy - mówi rzecznik.
Wszystkie komentarze
Tak, musisz! Każde kliknięcie to jedno oczko wyżej na liście Wuja Gugla, a teraz tylko to się liczy.
Nie. Wystarczy eliminator slajdów.
Pan Stańczak.