9. Bądź wyrozumiały dla kierowców z ''eLką''.
Tej zasady trudno zapewne przestrzegać kierowcom, którzy często jeżdżą ulicami w pobliżu łódzkich ośrodków egzaminowania na ul. Smutnej i Maratońskiej. Tam natężenie ''eLek'' bywa tak duże, że utrudnia innym jazdę.
Wiadomo, że każdy kiedyś musiał się nauczyć prowadzenia samochodu, ale szybko o tym zapominamy... Zaczyna się ostentacyjne wyprzedzanie, zajeżdżanie drogi.
- Samochód do nauki jazdy po to ma wyraźne oznaczenia, aby inni wiedzieli, że jego kierowca może się zachować w sposób nieprzewidziany - mówi Piotr Jabłoński. - A inni kierowcy zbytnio ufają w to, że w razie groźnej sytuacji instruktor zdąży zareagować. Są jednak takie sytuacje, że może nie zdążyć.
Jego zdaniem, najgorsze, co można zrobić, to zatrąbić na kierowcę ''eLki'', aby go pogonić. - Praktyczna zasada: zatrąbisz, to później ruszysz - mówi Piotr Jabłoński. - Bo taki początkujący kierowca zaczyna się denerwować, trzęsą mu się ręce, chce jak najszybciej ruszyć i gaśnie mu samochód. Zapala, próbuje ruszyć jeszcze raz i znów mu gaśnie. Jest już tak zestresowany, że takie próby ruszenia mogą się powtórzyć jeszcze kilka razy. A kierowcy za nim stoją...

10. Na drodze wielopasmowej używaj lewego pasa ruchu tylko do wyprzedania. -
Ponieważ w Polsce mamy ruch prawostronny, to kodeks drogowy nakazuje w miarę możliwości zajmować prawy pas jezdni lub jechać możliwie blisko prawej jej krawędzi - wyjaśnia Piotr Jabłoński.
A co widujemy na łódzkich trójpasmówkach? Lewy pas zatłoczony, prawy pusty. - Nawet kandydaci na kierowców przychodzą na kurs z przekonaniem, że prawy pas służy do powolnej jazdy, a lewym jedzie się szybko - mówi Piotr Jabłoński. - A przecież na każdym z nich można jechać z taką samą prędkością. Nie oznacza to jednak, że na odcinku, gdzie dopuszczalna prędkość to np.70 km na godzinę, prawym pasem można jechać 40 km na godzinę. Jest to jazda utrudniająca ruch innym pojazdom, co może skutkować mandatem od 50 do 200 zł.
Wszystkie komentarze