Witkacy zostaje w tropikach
Czy Stanisław Ignacy Witkiewicz mógł zrobić zdjęcia, które zaważyłyby na rozwoju europejskiej nauki? W piątek w ms1 (ul. Więckowskiego 36) zostanie otwarta wystawa "M/W' Jeremy'ego Millara.
Stanisław Ignacy Witkiewicz dołącza jako fotograf i rysownik do wyprawy, którą zaplanował jego przyjaciel z młodości - Bronisław Malinowski. Odwiedzili Cejlon i zachodnią Australię.
Jeremy Millar, brytyjski artysta i kurator oraz wykładowca krytyki sztuki w Royal College of Art w Londynie, poprzez wystawę "M/W" zastanawia się, co by było, gdyby Witkacy został w tropikach dłużej i dopłynął razem z Malinowskim do Nowej Gwinei?
Ekspozycja składa się z trzech części. Pierwsza to czarno-białe portrety mieszkańców wyspy. Drugim elementem są dwa zapisy wideo "Metafizyki dwugłowego cielęcia" - jednej ze "sztuk tropikalnych" Witkiewicza napisanej w 1921 r. Ostatnim składnikiem 'M/W" jest zmodyfikowany ceremonialny naszyjnik soulava z regionu Papui-Nowej Gwinei. W opisany przez Malinowskiego rytualny przedmiot zostały wpięte polskie monety z wizerunkiem twórcy antropologii.
Na wernisaż wstęp wolny. Początek o godz. 18.
Wystawa będzie czynna do 24 sierpnia.
Wszystkie komentarze