Gwiazdy przyjeżdżają grać w Atlas Arenie, w pełni wypełniając łódzką halę. Fani kupujący bilety na ich koncerty, często kierują się sentymentem do ich największe hitów. Niestety lata '70, '80 i '90 już dawno minęły, a wraz z nimi wigor i uroda rock'n'rollowych bohaterów z tamtych lat.
REKLAMA
1 z 7
Slash
W lipcu Slash skończył 50 lat. Wiek i intensywny tryb życia odgniótł piętno na wyglądzie gitarzysty. Mogli się o tym przekonać fani, którzy wybrali się na jego ostatni koncert w Atlas Arenie. Chociaż muzyk wciąż jeszcze przez półtorej godziny biega z gitarą po scenie dając z siebie wszystko, na twarzy skrywanej pod bujną burzą loków, widać już pierwsze oznaki zmęczenia...
2 z 7
Rob Halford
Kolejna legenda - Rob Halford już od dawna nie przypomina niewinnego blondyna sprzed lat. Dziś wokalista gigantów heavy metalu zespołu Judas Priest ma 64 lata. Z dawnego wizerunku pozostało mu już tylko zamiłowanie do groźnie wyglądających skór i ćwieków.
3 z 7
Klaus Meine
Nie starzeje się natomiast Klaus Meine, który mimo, że ma już 67 lat wciąż wygląda tak samo dobrze. Wokalista grupy Scorpions zachwycał w maju swoją formą. Aż nie chce się wierzyć, że jeszcze kilka lat temu jego zespół chciał bezpowrotnie zawiesić działalność. Na szczęście do tego nie doszło.
4 z 7
Lenny Kravitz
Dobrze trzyma się też Lenny Kravitz, starszy o rok kolega Slasha. Artysta uważany jest za jedną z najbardziej magnetycznych gwiazd rocka. Nie bez znaczenia są tu egzotyczne korzenie. Jego ojciec Seymour "Sy" Kravitz ma pochodzenie rosyjsko-żydowskie, matka Roxie Roker przybyła do Stanów Zjednoczonych z wysp Bahama.
Macho jest u szczytu formy. Lista kobiet, z którymi spotykał się Kravitz jest długa wśród jego wybranek jest m.in.: aktorka i piosenkarka Vanessa Paradis, australijska piosenkarka Natalie Imbruglia, młodsza o osiemnaście lat brazylijska modelka Adriana Lima, kolejna modelka Naomi Campbell, piosenkarka Kylie Minogue, projektantka Stella McCartney, aktorka Nicole Kidman oraz modelką "Diora" Devon Aoki.
5 z 7
Ozzy Osbourne
O stylu życia 67-letniego Ozzy'ego Osbourne'a powiedziano już wszystko. Lata niszczenia się alkoholem i narkotykami zrobiły swoje. Mimo to muzyk wciąż świetnie się trzyma. Mimo, że w przyszłym roku zespół będzie żegnał się z fanami, nie jest to wcale decyzja Ozzy'ego. Wokalista wciąż jest wstanie dać blisko dwugodzinny koncert. Czy powodują to rzadkie geny czy odpowiednia dieta? Nie wiemy.
6 z 7
Steven Tyler
Steven Tyler jest równolatkiem Ozzy'ego Osbourne'a. Patrząc jak radzą sobie obaj artyści można odnieść wrażenie, że rocznik ?68 jest wyjątkowo szczęśliwy. Miejmy nadzieje, że będą nam śpiewać jak najdłużej.
7 z 7
Bruce Dickinson
Aż dziesięć lat młodszy jest od nich Bruce Dickinson wokalista zespołu Iron Maiden. I chociaż długie włosy zamienił na krótko przystrzyżoną fryzurę muzyk cieszy się dobrym zdrowiem. Nie złamał go nawet nowotwór, którego wykryto u niego chwilę przed nagraniem ostatniej płyty Iron Maiden - "The Book of Souls".
STAROŚĆ??? Według Ciebie Autorze pięćdziesięciolatek to starzec nad grobem stojący? I o zgrozo – nie wygląda jak plastikowa „gwiazdka” dla nastolatek?
Zamiast siedzieć przed komputerem i wypisywać bzdury zdobądź się na wysiłek porównywalny z dwugodzinnym występem to pogadamy o wigorze.
A artystom tylko pozazdrościć talentu, umiejętności i kondycji.
Strona gąówna gazety:
""...RockowiE bohaterowie w Atlas Arenie..."
Pisarzu gazetowy o inicjałach "jk"!
Naucz się pisać "po polskiemu"!!!!!!
I nie pytaj czytelników, czy cenią dobre dziennikarstwo...
Wszystkie komentarze