Gdyby reforma edukacji miała w przyszłym roku dosięgnąć uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, już dawno powinni przygotowywać się do niej rodzice, nauczyciele, pedagodzy i dyrektorzy szkół. Tymczasem szczegóły planowanych zmian nie są nawet znane i poddane konsultacjom.
- Minister Zalewska też nie mówiła o likwidacji, tylko o przekształcaniu gimnazjów, przekonaliśmy się, że to kwestia nazwy, skutek był ten sam - komentuje Marek Ćwiek, prezes łódzkiego ZNP, plany dotyczące zmian w szkołach specjalnych.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.